Te same dane wpisywane trzy razy
Zgłoszenie w kalendarzu, notatka w arkuszu, protokół przepisywany wieczorem w biurze. Każde przepisanie to czas i kolejna okazja do pomyłki.
Zamiast arkusza, papierowych protokołów i ustaleń w komunikatorze — jeden proces od zgłoszenia po dokument. Wdrażamy etapami, zaczynając od tego, co kosztuje najwięcej ręcznej pracy.
Gdzie ucieka czas
Zanim cokolwiek zaprogramujemy, liczymy, ile kosztuje dziś ręczna praca. Jeśli problem rozwiąże automatyzacja narzędzi, których już używasz — mówimy to wprost, zamiast sprzedawać wdrożenie.
Zgłoszenie w kalendarzu, notatka w arkuszu, protokół przepisywany wieczorem w biurze. Każde przepisanie to czas i kolejna okazja do pomyłki.
Przegląd, przedłużenie umowy, powrót do klienta po ofercie. Do pewnej skali wystarczy Excel — potem zaczynają się przegapione zlecenia.
Kiedy historia obiektu istnieje tylko w pamięci jednego pracownika, jego urlop albo odejście zatrzymuje część firmy.
Co wdrażamy
Firmy serwisowe, instalacyjne i utrzymania ruchu
Zgłoszenie klienta, przydział technika, praca w terenie, protokół i dokument — jeden proces zamiast telefonów, arkusza i zdjęć w komunikatorze.
Zobacz, co obejmujeFirmy przeglądowe, ppoż., BHP i utrzymania budynków
Harmonogram przeglądów, checklisty zgodne z podstawą prawną, protokół z podpisem klienta i przypomnienie, zanim termin minie.
Zobacz, co obejmujeFirmy pracujące na dokumentach z terenu i rozliczeniach z ubezpieczycielem
Pomiary, zdjęcia i protokoły zbierane na miejscu u klienta, a raport dla klienta lub ubezpieczyciela powstaje sam z tych danych.
Zobacz, co obejmujeFirmy z procesem, którego nie obsłuży żadne gotowe narzędzie
Kiedy gotowe narzędzia wymuszają pracę wbrew procesowi, taniej wychodzi zbudować system pod firmę niż zmieniać firmę pod system.
Zobacz, co obejmujeStrona, SEO i reklama są u nas dodatkiem do wdrożenia, nie produktem samym w sobie. Zapytanie z formularza nie kończy się mailem w skrzynce — trafia do obsługi, dostaje status i przypomnienie o kontakcie.
Jak wdrażamy
Mapujemy, jak firma realnie pracuje, i liczymy koszt ręcznej roboty. Dostajesz konkretną liczbę, zanim wydasz złotówkę na wdrożenie.
Uruchamiamy zakres o najwyższym koszcie ręcznej pracy — zwykle listę zleceń i dokument powstający w terenie. Mierzymy efekt.
Dokładamy integracje, powiadomienia i kolejne procesy. Równolegle podpinamy kanał pozyskiwania klientów, żeby zapytania wpadały do systemu.
Wdrożenia
Budownictwo / Nieruchomości
Czas obsługi zlecenia skrócony o 60%. Eliminacja 95% komunikacji telefonicznej i WhatsApp. Pełna widoczność wszystkich aktywnych zleceń w czasie rzeczywistym.
Produkcja pieczarek
Nowa wersja lepiej łączy tradycję rodzinnej firmy z konkretem potrzebnym odbiorcy B2B: skalą produkcji, powierzchnią upraw, historią rozwoju i prostą ścieżką do kontaktu.
Osuszanie budynków
Projekt przestał wyglądać jak demo i zaczął działać jak gotowa strona usługowa: z własną domeną, jasnym zakresem działania, poprawną warstwą formalną i kontaktem gotowym do zbierania zgłoszeń.
Najczęstsze pytania
CRM pilnuje sprzedaży — kontaktów, ofert i szans. W firmie usługowej pieniądze giną dalej: w zleceniu, terminie, protokole i dokumentacji z terenu. Wdrażamy systemy, które prowadzą zlecenie od zgłoszenia po dokument, a moduł klientów jest tylko ich częścią.
Nie podajemy cennika, bo wycena bez znajomości procesu jest zgadywaniem — ta sama funkcja w dwóch firmach potrafi się różnić kilkukrotnie zakresem. Po krótkiej rozmowie i audycie dostajesz konkretną kwotę za etap oraz policzony koszt ręcznej pracy, z którym można ją porównać.
Zwykle tak, bo w małej firmie ta sama osoba robi wycenę, zlecenie, protokół i fakturę. Kilka powtarzalnych czynności potrafi zająć kilkanaście godzin miesięcznie. Przed wdrożeniem liczymy ten czas i pokazujemy, po ilu miesiącach koszt się zwraca — jeśli się nie zwraca, mówimy o tym wprost.
Nie. Księgowość, poczta i dysk zwykle zostają — spinamy je z systemem, żeby dane przepływały automatycznie. Wymieniamy tylko te elementy, które realnie generują ręczną pracę.
Tak, ale w innej roli niż kiedyś. Strona jest u nas kanałem, który dowozi zapytania do systemu: formularz podpięty pod obsługę zgłoszeń, powiadomienie na telefon i widoczna historia tego, co się z zapytaniem stało. Samą stronę też zrobimy, jeśli tego właśnie potrzebujesz.
Napisz, jak dziś wygląda jeden proces, który najbardziej boli — kto co robi i gdzie dane przepisuje się ręcznie. Nie potrzebujemy specyfikacji ani gotowego pomysłu na system. Na tej podstawie powiemy, czy wystarczy automatyzacja, czy dopiero wdrożenie.
Opisz jeden proces, który zjada najwięcej czasu — ofertowanie, obieg dokumentów, pilnowanie terminów albo obsługę zgłoszeń. Odpowiemy, czy wystarczy automatyzacja, czy sensowniejsze jest wdrożenie systemu, i ile to realnie kosztuje.